Wydział Nauk Politycznych
i Studiów Międzynarodowych
Uniwersytetu Warszawskiego
Categories Navigation Menu

Ambasador Iranu na UW

12 marca w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego odbyło się spotkanie z ambasadorem Iranu Raminem Mehmanparastem oraz III radcą Behzadem Mohammadim. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Koło Naukowe Międzynarodowych Studiów nad Afryką oraz Bliskim i Środkowym Wschodem, Ambasadę Islamskiej Republiki Iranu, Fundację Stosunków Międzynarodowych.

Zgromadzonych przywitał przewodniczący koła naukowego Bartosz Andrzejewski. Poinformował także o formule spotkania, które zostało podzielone na dwie części. W pierwszej ambasador wygłosił wykład, w którym odniósł się do bieżących wydarzeń na arenie międzynarodowej oraz nawiązał do rocznicy polsko-irańskich stosunków dyplomatycznych. Główną oś wypowiedzi stanowił globalny kryzys, jego przyczyny oraz możliwości rozwiązania. Ramin Mehmanparast podkreślił, iż jedyną drogą wyjścia z trudnej sytuacji jest ścisła współpraca państw Zachodu oraz Bliskiego Wschodu, nie zaś próby dominacji (m.in. za pomocą wojska) jednej ze stron, jak ma to miejsce obecnie. Rola Iranu, według dyplomaty, jest w tej kwestii bardzo ważna, ponieważ Europa i Stany Zjednoczone poszukują nowych źródeł energii, a Teheran ma ogromne złoża surowców energetycznych. Niemniej, trwający kryzys na Bliskim Wschodzie utrudnia eksport, co ma negatywne skutki zarówno dla Republiki Iranu, jak i dla krajów Zachodu. Dlatego w interesie obu zaangażowanych stron powinna leżeć bliska współpraca w celu zakończenia konfliktu.

Ambasador poświęcił sporą część wykładu analizie drugiego (po próbach militarnej dominacji Zachodu nad Bliskim Wschodem) czynnika utrudniającego współpracę Iranu ze Stanami Zjednoczonymi i Europą. Za ów czynnik dyplomata uznał sankcje spowodowane programem nuklearnym Teheranu. Zauważył, iż o jego szkodliwości zadecydował kraj, który jako jedyny w historii użył bomby atomowej. Zdaniem Ramina Mehmanparasta u podstaw sankcji nałożonych przed Zachód leży chęć utrzymania status quo, tj. posiadania energii atomowej tylko przez największe mocarstwa i torpedowanie możliwości rozwoju innych krajów na tej płaszczyźnie. Ambasador zapewnił zgromadzonych, że program nuklearny Iranu jest całkowicie pokojowy i służy celom energetycznym, ponieważ tylko projekt o takim charakterze jest w stanie zapewnić długoterminowe bezpieczeństwo państwa. Przypomniał także, iż pierwotnie pomysł wprowadzenia badań nad atomem w Iranie należał do Stanów Zjednoczonych.

Irański dyplomata zabrał głos także w sprawie Państwa Islamskiego. Według niego ISIS szerzy kłamstwo, w które duża część światowej opinii społecznej wierzy, iż są oni jedyną słuszną organizacją jednoczącą islam i działającą w imię tej religii. Ambasador nazwał Państwo Islamskie tworem terrorystycznym, który sieje agresję i nienawiść, na co w islamie nie ma zgody. Kraje Bliskiego Wschodu powinny skupić się na walczeniu z ową ekstremistyczną grupą, a także na szerzeniu prawdziwego wizerunku ich religii – nie tylko w celu przekonania globalnej opinii społecznej, ale samych członków ISIS. Brak tego czynnika spowoduje, że nawet ewentualne rozbicie Państwa Islamskiego może mieć negatywne skutki dla Europy, ponieważ spora część bojowników powróci na Stary Kontynent i może być przyczyną wielu problemów wewnętrznych.

Omawiając polsko-irańskie stosunki dyplomatyczne, Ramin Mehmanparast ocenił je jako bardzo dobre. Przypomniał wydarzenia II wojny światowej, gdy jego kraj był domem dla wielu Polaków uciekających ze Związku Radzieckiego. Niemniej najwięcej czasu poświęcił na ekonomiczny wymiar tychże relacji, które uznał za mało zadowalające. Współpraca gospodarcza pomiędzy Polską a Iranem jest warta około 100 milionów dolarów rocznie, a mogłaby nieporównywalnie więcej. Ambasador uznał, iż oba kraje mogą skuteczniej współpracować na wielu płaszczyznach – przemysł, górnictwo, petrochemia, turystyka czy rolnictwo. Omawiając ostatni przykład dyplomata zażartował na temat problemu polskich jabłek, dodając poważnie, iż Iran mógłby stanowić rozwiązanie w tej kwestii ze względu na ogromny potencjał miejscowego rynku wyrażający się głównie w jego wielkości.

Po wykładzie nadeszła kolej na drugą część spotkania, którą stanowiły pytania od publiczności. Poruszone zostały kwestie m.in. Syrii, Ukrainy, Izraela, Iraku czy programu nuklearnego Iranu. Ambasador omawiając zagadnienie reżimu Baszara al-Asada podawał w wątpliwość czy naprawdę większość syryjskiego społeczeństwa pragnie zmiany rządów. Podkreślił, iż jedyną możliwością, by to sprawdzić, jest przeprowadzenie demokratycznych wyborów, nie uzbrajanie jednej ze stron konfliktu, jak czyni to Zachód. Dyplomata stwierdził, iż Stanom Zjednoczonym i Europie trudno zaakceptować wynik demokratycznej procedury, gdy nie jest zgodny z ich życzeniami. Na pytanie o wspieranie przez Iran rządów miejscowego dyktatora, Ramin Mehmanparast odparł, iż jego kraj pomaga tamtejszym ludziom, nie władzy.  Demokratyczne wybory są według ambasadora jedynym słusznym rozwiązaniem także w regionie Palestyny. Podkreślił, iż Iran nie uznaje Izraela ze względu na okupowanie tego regionu.

Po zakończeniu drugiej części nastąpiło pożegnanie ambasadora i III radcy, a także zaproszono zgromadzonych do obejrzenia wystawy zdjęć zorganizowanej przez Ambasadę IRI.

Filip Parchanowicz – student dziennikarstwa UW

Relacja wideo dostępna pod adresem https://www.youtube.com/watch?v=tsT9BaOas9s

010009008